21 marca o godz. 16.15 w Domu Ojca przeżywaliśmy wspólnie Drogę Krzyżową. Drukujemy tekst rozważań, oparty na głoszonych wcześniej katechezach we wspólnocie na temat braterskiej troski o Miłość (por. 1 Kor, 14, 1a).
Droga Krzyżowa 21 marca 2009 r. TROSZCZCIE SIE O MIŁOŚĆ(Por. 1 Kor 14, 1a)

I. Miłość umie czekać (Pan Jezus skazany na śmierć) Nie sądźmy siebie nawzajem, ile kto przynosi owoców... Tylko Ojciec dobrze widzi kto NAPRAWDĘ kocha. Wyrzućmy z serca „kwas”, który zatruwa najpierw nasze serce, a przez to całe Ciało Chrystusa, którym jesteśmy. To, co jeden człowiek może ofiarować wszystkim pozostałym członkom Ciała, inny jeszcze nie może (a może nigdy nie będzie mógł). Miłość umie zaczekać na tego, który nie potrafi ciągle kochać... MODLITWA SPONTANICZNA...KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY II. Troska o miłość (Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona) Kiedy nie słuchamy siebie dobrze, pojawia się podział... Troska o miłość może zaistnieć tylko wtedy, gdy jeden dla drugiego stajemy się prorokami, jeśli dostosowujemy rytm bicia naszego serca do rytmu braci. Jeśli dobrze się nawzajem słuchamy, usłyszymy głos samego Boga, który wzywa nas do Miłości. MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY III. By żyć w obfitości (Pierwszy upadek) Czy Bóg w naszych domach nie jest czasami tylko kultem, religią i pobożnością? Czy pozwalamy, aby przemieniał nasze życie, uzdalniał do miłości, do dawania świadectwa, rozpalał nasze usta, by każdego dnia wołać do Niego: „Oto ja, poślij mnie!”? Ojciec chce, abyśmy mieli życie w obfitości; jesteśmy przecież „królewskim kapłaństwem, narodem świętym, mamy ogłaszać dzieła potęgi” (por. 1 P 2, 9). MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY IV. Być dla człowieka (Spotkanie z Matką) Kiedy przestajemy koncentrować się na samych sobie, na naszych problemach, brakach, niedostatkach – zaczynamy być podobni do Maryi, zaczynamy dostrzegać cierpienie innych. Kiedy przestajemy się koncentrować na tym, że nam brakuje – zaczynamy dzielić się naszym „nic” z radością i nadzieją serca. MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY V. Być dla Boga (Szymon z Cyreny pomaga Panu Jezusowi w niesieniu krzyża) Jak łatwo uczynić z dobrego małżeństwa ideał i najwyższy cel. Jak łatwo poświęcić życie na niewłaściwe szukanie drugiego człowieka. Osoby konsekrowane – przez bycie ikoną Królestwa Bożego na ziemi – przypominają, że Bóg uczynił nas wszystkich dla Siebie, a więc niespokojne będzie nasze serce, dopóki w Nim nie spocznie. MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY VI. Świadczyć o Królestwie (Weronika ociera twarz Pana Jezusa) Bóg domaga się od nas świadectwa wiary – wiary w to, że On nam wszystko da, gdy tylko zatroszczymy się o Jego Królestwo. Gdy zostawiamy na chwilę najbliższych, obowiązki, by troszczyć się o Dom Ojca, o Królestwo, to wtedy głosimy, że Bóg jest wszystkim we wszystkich, że od Niego pochodzi wszelkie ojcostwo w niebie i na ziemi. MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY VII. Dom Ojca w nas (Drugi upadek) Czy żyję ze świadomością, że Królestwo Boże jest pośród nas? Że Dom Ojca jest pośród nas? Tym, którzy przyjęli Wcielone Słowo Boga – pokorne i cierpiące, mocne i sprawiające cuda – Ojciec daje moc, by nieustannie wołać „Abba, Tatusiu”.
MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY VIII. By miłość przyniosła owoc (Pan Jezus poucza kobiety z Jerozolimy) Jeśli ciągle mówimy, że nie mamy siły kochać ani służyć, jeśli poprzestajemy na narzekaniu, miłość nie przynosi owoców, jest martwa. Tylko na ile czynimy miłość, na ile puszczamy ją w obieg, na tyle ona w nas dojrzewa i staje się potężniejsza i silniejsza od śmierci. MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY IX. Wiara w Boga Żywego (Trzeci Upadek pod krzyżem) Najbardziej brakuje nam nie siły i pieniędzy czy czasu, ale prawdziwej wiary w Boga Żywego. Wiary, że Słowo stało się Ciałem i jest między nami. Że z Nim możemy żyć jak dzieci Boże – w wolności i radości, ciesząc się hojnością Ojca, który wie, czego nam potrzeba. MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY X. Ta sama miłość (Pan Jezus odarty z szat) Miłość każdego z nas jest inna, tak jak każdy z nas jest inny. Szmaragd i wdowi grosz – to ta sama miłość. Wspólnota bez miłujących się nawzajem braci – tych słabych i tych mocniejszych – przestaje być prorocka. Przecież Ojciec powiedział, że świat po tym (i wtedy) Go pozna, gdy my miłość wzajemną mieć będziemy... MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY XI. Być gotowym (Pan Jezus przybity do krzyża) Życie rodzi się z życia. Nie da się tego, czego się nie ma. A wtedy, kiedy się nie ma, trzeba żyć „życiem ubogiej wdowy” z Ewangelii, dawać zawsze wszystko. Nawet „nic” może być miłością, jeśli jest podarowane. Możemy ciągle pokazywać to, czego nie mamy i czego nie możemy dać, ale też możemy wskazywać na to, że choć mamy niewiele, to zawsze jesteśmy gotowi, żeby tym niewiele się dzielić. MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY XII. Żyć za (Śmierć na krzyżu) Jezus, umierając na Krzyżu za nasze grzechy, „za nas”, sam będąc całkowicie bez winy, pokazuje nam „nową” sprawiedliwość. Potrzeba więc takich proroków we wspólnocie, którzy będą chcieli żyć, być, działać i pracować „za” tych, którzy nie mogą, nie potrafią lub... ciągle nie chcą podejmować dla innych żadnej służby ani odpowiedzialności... MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY XIII. Matka – każdy z nas (Ciało Pana Jezusa zdjęte z krzyża i złożone w ramionach Matki) Kiedy matka (każdy z nas) przestaje być skierowana tylko na swoją rodzinę – zaczyna dzielić się wdowim groszem, kawałkiem czasu, który ma, modlitwą i ofiarą z innymi. Przez każde jej ryzyko dawania siebie innym, Bóg rozszerza jej serce. Zaczyna wtedy być matką dla sierot. A Bóg zaczyna wlewać w jej serce coraz więcej hojności i wielkoduszności. Miłość zaczyna KRĄŻYĆ... MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY XIV. Jak pierwsi chrześcijanie (Ciało Pana Jezusa złożone do grobu) Jak daleko nam do życia pierwszych chrześcijan, których Jezus wyzwolił z małostkowości i ciasnych serc, którzy trwając razem, stawali się znakiem dla pogan: „Patrzcie, jak oni się miłują!”. Ich styl życia odróżniał ich od innych. Czy w nas jest pasja i szaleństwo, czy raczej miłość/wiara z rozsądku? Czy możemy powtórzyć za Jezusem: „Moim pokarmem jest pełnić wolę Ojca”? MODLITWA SPONTANICZNA... KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY Oprac. Karolina Jadczyk - na podstawie katechez głoszonych w WBO na temat Słowa Bożego: "Troszczcie się o Miłość" (por. 1 Kor 14, 1a)
|